
Jak powiększyć usta błyszczykiem? Czy to jest możliwe?
Nie każda kobieta zdecyduje się na powiększenie ust w salonie kosmetycznym. Większość z nas taki efekt chce uzyskać domowymi sposobami. Przede wszystkim wierzymy w zbawcze działanie szminek i błyszczyków. Coraz więcej firm oferuje serie optycznie powiększające nasz uśmiech. Do tego grona dołączyło Lancome.
W ofercie znajdziemy błyszczyk „Color Fever Gloss”, który jak zapewnia producent zwiększy wizualnie nasze usta.
A to wszystko za sprawą lśniących drobinek. Oprócz tego kosmetyk pozwoli nam kontrolować natężenie koloru.
Jak zapewnienia mają się do rzeczywistości? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Plusem może być konsystencja, która jest na tyle miękka, że smarowanie warg jest czystą przyjemnością. A kolory dają nam wiele możliwości. Spośród 9 dostępnych barw możemy wybrać, te bardziej intensywne i te delikatne.
Jeśli zdecydujemy się na mocniejsze odcienie, to z łatwością możemy stopniować ich efekt. Jeśli zależy nam na delikatnym położeniu koloru, to wystarczy jedno muśnięcie, jeśli zaś chcemy barwą naszych ust zwracać uwagę, to nałóżmy dwie warstwy.
Niestety kosmetyk nie jest zbyt trwały. Po trzech godzinach na wargach, zostaną tylko jego nieliczne pozostałości. Nie tego oczekujemy od błyszczyka za 100 zł. Nawet piękne i eleganckie opakowanie nie jest w stanie nam tego zrekompensować. I trzeba się przyczepić do efektu niby większych ust. I tym razem czeka nas rozczarowanie, bo rozmiar się na pewno nie zwiększy. Same połyskujące drobinki to za mało, żeby zauważyć jakieś rezultaty.
Lancome wyprodukowało niezły błyszczyk, ale za taką cenę, jednak nie ma się czym zachwycać. Warg nie powiększa, nie jest trwały, a jedynie ma piękne kolory i łatwą aplikację. Takie działanie kosmetyku do ust jest warte maksymalnie 30 zł.